Czy zleceniobiorca może rezygnować z 20% kosztów uzyskania przychodów? Analiza przepisów PIT
Wielu przedsiębiorców i menedżerów chętnie wybiera umowy zlecenia jako elastyczną formę zatrudnienia. Standardowo przy rozliczaniu takich umów księgowi stosują 20% koszty uzyskania przychodów. Takie działanie pozwala mianowicie na skuteczne obniżenie podstawy opodatkowania oraz wypłatę wyższego wynagrodzenia „na rękę”. Co jednak musi zrobić dział kadr w sytuacji, gdy to sam zleceniobiorca zwraca się z nietypową prośbą o… niepotrącanie mu tych kosztów?
Czy ustawa o PIT w ogóle dopuszcza możliwość rezygnacji z 20% kosztów uzyskania przychodów przy umowie zlecenia? W konsekwencji warto dokładnie przeanalizować aktualny stan prawny, ponieważ błąd płatnika generuje poważne ryzyko skarbowe. Wszystkie kluczowe ramy podatkowe w tym zakresie nakłada bezpośrednio Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Skąd bierze się problem?
Zleceniobiorcy decydują się na taki krok najczęściej z obawy przed dopłatą podatku w rozliczeniu rocznym. Taka sytuacja ma miejsce mianowicie wtedy, gdy dana osoba wykonuje równolegle kilka różnych zleceń lub łączy zlecenie z pracą na etacie. Jeśli w trakcie roku pełne koszty zastosuje każdy płatnik, ich suma w rozliczeniu rocznym bez wątpienia przekroczy ustawowe limity. W rezultacie podatnik musi oddać sporą kwotę podczas składania rocznego deklaracji PIT.
Co na to ustawa o PIT?
Z analizy przepisów wynika jednoznaczny, choć dla wielu zaskakujący wniosek. Ustawa o PIT nie przewiduje możliwości rezygnacji z 20% kosztów uzyskania przychodów na wniosek zleceniobiorcy.
Zleceniodawca, działając jako płatnik, oblicza zaliczkę na podatek dochodowy według ściśle określonych zasad. Mówi o tym bezpośrednio art. 41 ust. 1 ustawy o PIT. Zgodnie z tymi wytycznymi, podstawę opodatkowania stanowi przychód pomniejszony o:
- potrącone w danym miesiącu składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe),
- koszty uzyskania przychodów w wysokości określonej w art. 22 ust. 9 (czyli standardowe 20%).
W konsekwencji płatnik ma prawny obowiązek zastosować te koszty przy każdej kalkulacji. W obecnym stanie prawnym – ani w przepisach ogólnych, ani w konstrukcji popularnego formularza PIT-2 – nie istnieje żadna pozycja, która umożliwiałaby zleceniobiorcy złożenie skutecznego oświadczenia o rezygnacji z tych 20%.

Gdzie leży pułapka? Mylenie zlecenia z etatem i kosztami 50%
Skąd więc wynika przekonanie niektórych zleceniobiorców, że taka rezygnacja jest możliwa? Przede wszystkim zjawisko to powoduje mylenie dwóch odrębnych instytucji prawnych:
- Kosztów autorskich (50%): W przypadku osób uzyskujących przychody z praw autorskich, art. 32 ust. 6 oraz art. 41 ust. 11 ustawy o PIT wprost dają prawo do złożenia wniosku o rezygnację ze stosowania 50% kosztów.
- Standardowych kosztów pracowniczych: Pracownicy na etacie również posiadają możliwość rezygnacji z podstawowych kosztów kwotowych, jeśli na przykład dojeżdżają z innej miejscowości i łączą kilka etatów.
Niestety, ustawodawca nie rozszerzył tego uprawnienia na standardowe umowy zlecenia i koszty 20%. Zleceniodawca, który przychyliłby się do prośby zleceniobiorcy i przestał potrącać 20% kosztów, postąpiłby wbrew przepisom. Dlatego też urząd skarbowy uznałby takie działanie za wadliwe pobieranie zaliczek przez płatnika.
W codziennej obsłudze firm, którą prowadzi nasze lubelskie Biuro Rachunkowe PIKIF, eksperci regularnie spotykają się z pismami o nienaliczanie kosztów 20%. Zawsze doradzamy klientom, by nie ulegali presji wykonawców. Prawo podatkowe w Polsce bez wątpienia wiąże ręce płatnika i nakazuje stosowanie automatyzmu. Jedynym bezpiecznym rozwiązaniem dla zleceniobiorcy, który obawia się dopłaty podatku, jest samodzielne odkładanie środków na poczet przyszłego rozliczenia rocznego. Manipulowanie kosztami 20% przez firmę jest mianowicie całkowicie niedozwolone.
Podsumowanie
Jeśli Twój zleceniobiorca prosi o niepotrącanie 20% kosztów uzyskania przychodów, jako zleceniodawca musisz odmówić. Przepisy ustawy o PIT traktują te koszty jako obligatoryjny element kalkulacji zaliczki. Zatem samowolna rezygnacja z nich przez płatnika stanowiłaby rażące naruszenie obowiązków podatkowych. Pełną odpowiedzialność za prawidłowe wyliczenie podatku ponosi mianowicie firma, co jednoznacznie potwierdza Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych.